Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat w stereoskopie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat w stereoskopie. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

Karnak, Luxor - cudowna świątynia i zamach terrorystyczny

 Świat w stereoskopie:

Karnak - aleja sfinksów - 1899 rok

Świątynia Karnak w Luksorze to jedno z najcudowniejszych miejsc w Egipcie. Każdy turysta, który tutaj trafi, jest oczarowany magią i potęgą egipskiej historii. Fotografie stereoskopowe przedstawiają wejście do świątyni w Karnaku - pierwszy pylon i aleję sfinksów z głową barana. Każdy sfinks ma pomiędzy łapami posąg faraona. To tędy tysiące lat temu kroczyli faraonowie, tędy również przechodziły procesje ku czci starożytnych egipskich bogów, tędy - śladami faraonów - przechodzą miliony spragnionych oddechu historii turystów. W pobliżu kroczyli również zamachowcy, sprawcy dzisiejszego samobójczego zamachu bombowego.
Zamach miał miejsce w niedalekim sąsiedztwie świątyni, w okolicach parkingu dla autokarów dowożących turystów. Według prasowych informacji - jest zamach nie udał się. Kilka osób jest rannych, ale podobno nie wśród turystów. Według egipskiego ministerstwa zdrowia rannych zostało czterech Egipcjan, w tym sklepikarze i policjanci. Egipska policja twierdzi, że siły bezpieczeństwa zabiły dwóch napastników. W sumie miało być ich trzech - dwóch ostrzeliwało policję z karabinów, trzeciemu udało się sforsować barykadę i wysadzić się w powietrze. Nigdy nie zrozumiem mentalności takich ekstremistów.

 

Karnak - pierwszy pylon i aleja sfinksów - 1904 rok



niedziela, 8 marca 2015

Japonia 100 lat temu - tajemnicza i zagadkowa, na fotografii stereoskopowej

Japonia pełna tajemnic - na przełomie XIX i XX wieku:

inne kobiety

inne ubiory

inne zwyczaje

inne pojazdy

inne krajobrazy

inna kultura

inny świat

Stare fotografie stereoskopowe przerobione na gify.


1. Japonska wieśniaczka na słynnych polach herbacianych w Shizuoka

A Country Girl among the FamousTea Fields od Shizuoka, Japan.


2. Japonskie łóżko

Japanese Bed 


3. Japońska dama

Japanese lady in a yama-kago (mountain chair) crossin Daiya river. Nikko, Japan.


4. Sadzenie ryżu

Where Intensive Agriculture Is a Necesity - Setting out Rice Plants, Japan.


5. Gejsze hazardzistki

The Gaisha Gamblers. Japan. 


6. Yokohama - ulica i ludzie przed trzęsieniem ziemi w 1923 roku

Before the Earthquake of 1923 -  Shops and Crowds on a Busy Street of Yokohama, Japan.


7. Wulkan Fudżijama

Fujiyama, Japan.


wtorek, 3 marca 2015

Balony i sterowce - fotografia stereoskopowa

Stara fotografia stereoskopowa to bardzo wdzięczny przedmiot kolekcjonerski. Ma kilka zalet:
1. Dokumentuje historię świata od drugiej połowy XIX wieku. A historią pasjonuje się coraz większa rzesza Polakow, co można zauważyć chociażby po ilości dostępnych na rynku tytułów prasowych, zajmujących się tym tematem. 
2. Istnieje ogromna różnorodność fotografii. Szacuje się, że wśród samych komercyjnych fotografii stereokopowych, wydawanych przez firmy wydawnicze w znacznych nakładach, jest ponad 4 miliony różnych ujęć. Do tego dochodzi niezliczona ilość fotografii amatorskich. Tak więc żaden kolekcjoner fotografii stereoskopowych nigdy nie spotka się ze ścianą i nie powie - zebrałem już wszystkie możliwe egzemplarze, moje dalsze życie nie ma sensu. Taka sytuacja często ma miejsce na przykład wśród kolekcjonerów międzywojennych monet polskich.
3. Cudowny efekt trójwymiarowości. Aby dojrzeć tę głębię płaskiego obrazka, potrzene jest urządzenie zwane stereoskopem. Kto raz popatrzy przez stereoskop na stare fotografie stereoskopowe - zakocha sie w nich na zawsze.

Fotografia stereoskopowa stała sie popularna na świecie w latach 60-tych XIX wieku. Kres jej popularności to koniec lat 30-tych XX wieku. W epoce, w której nie istniała telewizja, internet i telefonia komórkowa - fotografia stereoskopowa, dostępna na rynku w dużych ilościach, z obrazkami przedstawiającymi życie i ciekawostki na całym świecie, pozwalała ludziom odbyć wirtualną podróż bez potrzeby ruszania sie z fotela. Dzisiaj stara fotografia stereoskopowa przeżywa na świecie renesans, jest to bardzo popularny przedmiot kolekcjonerski. W Polsce jeszcze niestety nie. Jest wąskie grono zajmujące się kolekcjonowaniem takich fotografii, także robieniem współczesnych fotografii stereoskopowych, jednak wiekszość z nas jeżeli chodzi o temat 3D, co najwyżej idzie do kina.

Zainspirowany bardzo interesującą prelekcją pt. "Sterowce w Olsztynie", jaką przeprowadził w zeszłym tygodniu  w Tartaku Raphaelsohnów Rafał Bętkowski, odkurzyłem moje stare fotografie stereoskopowe. 
I tyle znalazłem w temacie:

1. Niemiecki sterowiec (zeppelin) w miejscowości Friedrichshafen - lata 30-te 
XX-go wieku.
Niemcy - Friedrichshafen. Baza sterowcowa. Na fotografii "Hindenburg" lub "Graf Zeppelin". Opis fotografii na odwrocie tego nie rozstrzyga. Tu już z faszystowskimi symbolami, które po dojściu Hitlera do władzy stały się symbolami państwowymi III Rzeszy.

2. Japoński balon obserwacyjny. Wojna rosyjsko-japońska 1904-1905, 
Port Arthur, Mandżuria, Chiny. 
Skąd wzięli sie Rosjanie w Mandżurii? Otóż kiedy w 1899 roku w Chinach wybuchło tzw. "Powstanie Bokserów" skierowane ogólnie mówiąc przeciwko ekspansji "zachodniej cywilizacji", do Chin wkroczył wspólny korpus ekspedycyjny, który utworzyło 8 państw: Niemcy, Japonia, Rosja, Wielkia Brytania, Stany Zjednoczone, Francja, Włochy i Austro-Węgry. Kiedy Powstanie Bokserów ostatecznie upadło w 1901 roku, wszystkie państwa wycofały z Chin swoje wojska. Z wyjątkiem jednego. 
Kto zgadnie, jakie to było państwo?
I dlaczego Japończycy napadli na Rosjan w Mandżurii w 1904 roku? Emotikon wink


3. Brytyjski balon obserwacyjny, druga Wojna Burska, Afryka, tereny dzisiejszej RPA, 1901 rok.
Na fotografii brytyjski korpus Lorda Robertsa. Lord Roberts przybył do południowej Afryki prosto z brytyjskiej kolonii w Indiach, gdzie zbrojnie umacniał brytyjskie imperium. Kiedy pod koniec XIX wieku w południowej Afryce odkryto bogate złoża złota i diamentów - Wielka Brytania nabrała ochoty na zawładnięcie tymi terenami. A od XVII wieku tereny południowej Afryki zamieszkiwali, oprócz ludności tubylczej - Burowie. Burowie to potomkowie głównie holenderskich, ale także niemieckich, belgijskich i francuskich osadników. Ci prości chłopi walczyli mężnie przeciwko wyszkolonej brytyjskiej armii przez okres 3 lat. Niestety w końcu ulegli. Wojna trwała w latach 1899-1902.
Efekt widziany w stereoskopie jednak jest zdecydowanie lepszy.


4. Niemiecki sterowiec (zeppelin) nad miastem.
To jeden z wczesnych modeli, charakteryzujący się "ołówkowatym" kształtem.
Jest podobny do naszego olsztyńskiego Z IV (LZ 16).

5. Wrak niemieckiego sterowca. 
 Według opisu na zdjęciu sa francuscy inspektorzy wojskowi. Powiem szczerze, że nie wyglądają na Francuzów. Nie znam sie na pierwszowojennych mundurach francuskich - ale bardziej wyglądają na Rosjan (z lewej), Anglików i Turka.

6. Niemiecki sterowiec "Graf Zeppelin"
Tu "Graf Zeppelin" w Egipcie, nad Wielkimi Piramiami, podczas swojego słynnego lotu propagandowego nad Afryką.

7. Na koniec urządzenie do oglądania starych fotografii stereoskopowych - streoskop Holmesa. Ten akurat egzemplarz został wyprodukowany w 1898 roku przez amerykańską firmę "THE PERFECTSCOPE".



poniedziałek, 17 lutego 2014

Grób Agamemnona i Juliusz Słowacki – Mykeny, Grecja.


Niech fantastycznie lutnia nastrojona,
Wtóruje myśli posępnej i ciemnej —
Bom oto wstąpił w grób Agamemnona.
I siedzę cichy w kopule podziemnej,
Co krwią Atrydów zwalana okrutną.
Serce zasnęło, lecz śni. — Jak mi smutno!
(...)

Nad drzwiami grobu, na granitu zrębie
Wyrasta dąbek w trójkącie z kamieni:
Posadziły go wróble lub gołębie,
I listkami się czarnemi zieleni —
I słońca w ciemny grobowiec nie puszcza;
Zerwałem jeden liść z czarnego kuszcza.
(...)

 
Czytając  poemat Słowackiego widać, że był w Mykenach rzeczywiście. Widział kopułę grobu i trójkątny otwór ponad otworem wejściowym, który w rzeczywistości spełniał nie funkcje ozdobne, a powstał w celu odciążenia głazów zwieńczających wejście. Wszystko się zgadza, tylko dąbek został już przez kogoś wyrwany.

Pierwsza połowa XIX wieku to era romantyzmu. Ludzie odkrywali ślady przeszłości i udawali się w romantyczne podróże śladami starożytnych. Juliusz Słowacki również wiedziony romantycznym uniesieniem, szukając natchnienia, wybrał się w długą podróż. Wyjechał z Neapolu w sierpniu 1836 roku. Trasa podróży wiodła przez Grecję, Egipt (tutaj poeta zwiedził Aleksandrię i Kair, podziwiał piramidy, odbył rejs Nilem do starożytnych Teb). W grudniu nastąpił dalszy ciąg podróży przez Libię do Palestyny. W Palestynie zwiedził Bazylikę Grobu Chrystusa w Jerozolimie, Betlejem, Nazaret. Następnie Damaszek i Bejrut. Do Włoch Słowacki powrócił w czerwcu 1837 roku, czyli po około 10 miesiącach podróży !!!

Dzięki podróży, natchniony nowymi doznaniami, Słowacki napisał między innymi poemat dygresyjny „Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu”. Poemat składa się z dziewięciu pieśni (brak drugiej). Pieśni 1-6 powstały jeszcze w czasie podróży w latach 1836/1837, natomiast 8. i 9. w 1839 roku już w Paryżu. Pieśń 8. to właśnie „Grób Agamemnona”.

Jestem pełen podziwu dla Słowackiego. Nawet nie ze względu na jego twórczość, a na siłę charakteru. Nawet dzisiaj – w czasach samolotów, samochodów, biur podróży, internetu i nawigacji satelitarnej - taka podróż byłaby nie lada osiągnięciem. A jakie możliwości miał Słowacki? Co najwyżej osiołka i miejscowego przewodnika, z którym raczej nie mógł się dobrze porozumieć.

Grób Agamemnona albo Skarbiec Arteusza – to dwie nazwy tego samego zabytku w Mykenach (gr. Μυκήνες, ang. Mycenae, Greece). Agamemnon to jeden z mitycznych królów Myken z rodu Atrydów, zdobywca Troi.
Czy był to grobowiec Agamemnona, nie ma 100-procentowej pewności. Powstał ok. 1600 lat przed naszą erą. Archeolodzy odnaleźli w nim szczątki kilku osób. Jest to jeden z czterech grobowców tego typu w Mykenach, najstarszy i najokazalszy. Pozostałe trzy grobowce to tylko marne kopie tego pierwszego. Jako jedyny ma także dodatkowe pomieszczenie, zapewne na dary które miały towarzyszyć zmarłemu w tym innym świecie. Stąd zapewne wzięła się nazwa „Skarbiec Arteusza”.

Nieopodal kwitną maki. Krwistoczerwone. Od razu kojarzą się z tymi spod Monte Cassino.










poniedziałek, 6 stycznia 2014

Szisza – shisha – fajka wodna

Z serii: „Świat w stereoskopie”.
Szisza (arab. شيشة), zwana też nargilami (arab. نرجيلة) (nazwa pochodząca z Libanu) lub też argilą (arab. أرجيلة), lub hookah (arab. حقة, urdu حقہ) – to rodzaj fajki wodnej. Szisza pochodzi z Indii, jednak ogromną popularność zyskała później zwłaszcza w krajach arabskich, a ostatnio również w Europie.
Nie jestem oczywiście takim poliglotą, powyższe informacje zasięgnąłem z Wikipedii.

Jestem dosyć nowym sziszomaniakiem. Moją sziszę dostałem pod choinkę od Mikołaja rok temu. Od tego czasu bardzo mnie wciągnęła. Nie palę jej często, bo to nie papieros, gdzie wyskakuje się na dymka na kilka chwil. Palenie sziszy należy celebrować, wtedy daje największą przyjemność.
Palenie sziszy zamiast papierosów ma również tę zaletę, że przy zastosowaniu owocowych tytoniów, w domu pozostaje tylko ładny owocowy zapach. Żadnego nieprzyjemnego zapachu dymu tytoniowego. O wadach i zagrożeniach nie będę pisał. Kto chce się przestraszyć, niech poczyta sobie na Wikipedii.

A na fotografii stereoskopowej z 1901 roku:

„A Market Scene In Constatntinopole, Turkey” – handlarz palący sziszę w Konstantynopolu, dzisiaj to Istambuł, miasto leżące w połowie w Europie, a w połowie w Azji.

Zdjęcie anaglifowe po założeniu okularów jest wyraźnie lepszej jakości niż to pierwsze i daje znacznie więcej wrażeń wizualnych.



wtorek, 24 stycznia 2012

Świat w stereoskopie – piękna dama w Paryżu, Wieża Eiffla, Pole Marsowe, 1900r.

Ech, gdzie te czasy kiedy na ulicy spotkać było można elegancką damę w pięknej sukni, wbitą w gorset i zasznurowaną z tyłu niczym szynka przygotowana do wędzenia. Tak, tak – aby mieć talię osy, trzeba było cierpieć. Biała parasolka chroniła od słońca. Sto lat temu w dobrym tonie było mieć białą cerę. Dzisiaj nasze Panie aby być pięknymi, godzinami smażą się w solarium. Pan na fotografii jest równie elegancki, na głowie cylinder, w ręku nieodłączna laseczka. Dzisiejsze garnitury wyglądają zdecydowanie gorzej.
A dlaczego to wszystko piszę ? Bo żal mi trochę tych eleganckich czasów. Czasami człowiek chciałby się trochę odchamić. Jak to zrobić? Najprostszy sposób to wydawałoby się pójść do teatru. A tam co? Co najmniej połowa widzów ubrana w dżinsy i sweter, ewentualnie t-shirta latem.



Załączona fotografia to anaglif. Jego bazą była fotografia stereoskopowa – stereopara wyprodukowana przez firmę Keystone View Company w 1900 roku. Proponuję poszukać gdzieś takich okularów z czerwono-niebieskimi szkłami. Czasami są dołączane do gazet lub filmów 3D. Efekt jest zaskakujący.