czwartek, 5 listopada 2026

Bilety kartonikowe PKP - Olsztyn Zachodni - Olsztyn Główny

 



Na fotografii powyżej dwa "olsztyńskie" bilety kartonikowe  z okresu PRL (z mojej bardzo skromnej kolekcji). Zwane biletami Edmondsona. Do dziś nie znałem tej nazwy, raczej nie funkcjonowała ona w Polsce w czasie kiedy takich biletów używano. Nazwa ta pochodzi od nazwiska wynalazcy biletu Thomasa Edmondsona, pierwszy raz wprowadzonego do użytku w Anglii w 1839 roku . W Polsce bilety kartonikowe funkcjonowały do lat 90-tych XX wieku.  

Bilet z lewej, z czerwonym paskiem, to bilet na pociąg  pośpieszny relacji Olsztyn Zachodni - Warszawa Wschodnia przez Działdowo. Ważny 2 dni od daty sprzedaży, w tym przypadku od dnia 27.08.1964 r. Data ta został wybita mechanicznie na odwrocie biletu za pomocą urządzenia zwanego "komposterem" przez kasjerkę lub kasjera. Dwie małe dziurki ko robota konduktora. Ta większa dziurka służyła prawdopodobnie, o ile dobrze pamiętam, do nawlekania biletu na drut w szafce zwanej "ternion", będącej na wyposażeniu każdej kasy. Ternion zawierał zapas gotowych, wydrukowanych wcześniej biletów w różnych kierunkach. 

Bilet z prawej to bilet na pociąg osobowy relacji Nidzica - Olsztyn Główny przez Olsztynek albo Chorzele przez Wielbark albo Montowo przez Działdowo. Do wyboru do koloru, bilet obsługiwał różne linie. Ciekawe czy do dziś zachowały się tory na wszystkich tych liniach. Bilet ważny w dniu datowania. Data odbita na komposterze to 07.06.1982 r.





Poniżej komposter do nabijania daty na bilecie.


A tu poniżej ternion. Ten jest akurat niemiecki. Czy polskie terniony miały druty na które nawlekano bilety przeznaczone do sprzedaży? Czy to tylko moje fantazje?


Źródło fotografii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ternion

piątek, 13 lutego 2026

Dworzec Olsztyn Zachodni i dom dróżnika

 



Dworzec Olsztyn Zachodni i dom dróżnika.

Olsztyn, ul Artyleryjska 2.

Przedstawione zdjęcia wykonałem w dniu 9 kwietnia 2004 roku. 

W pobliżu nie ma żadnego przejazdu kolejowego, więc musiał tu mieszkać nie dróżnik przejazdowy, a tzw. dróżnik obchodowy. Był on odpowiedzialny za przeglądy i bieżącą konserwację wyznaczonego odcinka torów, podtorza oraz obiektów inżynieryjnych (mosty, wiadukty). Do jego głównych zadań należała kontrola stanu szyn, rozjazdów, sieci trakcyjnej oraz drobne naprawy, a także zabezpieczanie miejsc niebezpiecznych. 

Czy ktoś z Was pamięta przeznaczenie tej białej budki widocznej na drugim zdjęciu, po lewej stronie domu dróżnika? 



środa, 4 lutego 2026

Olsztyńska Katedra - VIATOR PECCATORVRVM VENIA A DEO EXPOSCE

 



Olsztyńska Katedra. Boczne wejście od strony ul. Jana Długosza. Dopiero niedawno rzuciła mi się w oczy ta charakterystyczna płyta na podłodze. Taka niewielka, niepozorna, zrobiła na mnie duże wrażenie. Jest w niej zaklęta jakaś historia i tajemnica. 
Napis brzmi (o ile udało mi się go dobrze przetłumaczyć) następująco:

PODRÓŻNIKU, GRZESZNIKU, PROŚ BOGA
O PRZEBACZENIE

Mam wrażenie, że słowo "podróżnik" nie do końca oddaje intencje autora napisu. Może bardziej miał na myśli osobę która zbłądziła i poszukuje drogi do zbawienia?
Ciekaw jestem jaka jest historia tej płyty - kto i kiedy ją wykonał? Czy to jest płyta nagrobna, czy też to rodzaj czegoś w rodzaju tablicy (plakatu) mającej na celu przekonanie grzeszników do nawrócenia?
I skąd pochodzi ta wapienna skała, z której wykonano płytę? Naliczyłem na niej cztery prehistoryczne żyjątka - skamieniałości prawdopodobnie z okresu jury, tj. sprzed ok. 201–145 mln lat.
Same tajemnice.

niedziela, 1 lutego 2026

Pekin w Olsztynie 2





O "Pekinie" w Olsztynie już pisałem. 

Tutaj: 

https://photokrzysztof.blogspot.com/2020/05/pekin-w-olsztynie.html

I tutaj: 

https://photokrzysztof.blogspot.com/2021/03/ostatni-budynek-dawnych-koszar-przy.html

Tym razem prezentuję kolejną fotografię przedstawiającą "Pekin", a raczej jego smutny koniec. Ciekwostka - na pierwszym piętrze widać fragment pomieszczenia z kuchnią węglową, tzw. "Westfalką".

Skan fotografii otrzymałem od Pana Mariusza, który mieszkał tam 8 lat. Na miejscu widocznych gruzów stoją dziś budynki zbudowane wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej / Władysława Jagiełły. 

Skąd wzięła się nazwa "Pekin"? Czy od dużej gęstości zaludnienia tych pokoszarowych budynków? Tak kiedyś słyszałem. 

A kiedy zburzono "Pekin"? Na początku lat 70-tych chodziłem do fryzjera na rogu Grunwaldzkiej i Zyndrama z Maszkowic. Stary "Pekin" wtedy jeszcze stał. 







środa, 14 stycznia 2026

Olsztyn, Plac Jedności Słowiańskiej - 1960 rok

 


Zakochana para na Placu Jedności Słowiańskiej w 1960 roku.

Bruk na ulicy, wyprofilowane kamienne krawężniki (ileż to pracy musiało kosztowa ich wykonanie) i charakterystyczne płytki chodnikowe, specyficzne ułożone. Te od strony krawężników były większe, pięcioboczne - tworzyły niejako obramowanie dla tych mniejszych, czworobocznych, ułożonych w środku na ukos.