Na fotografii powyżej dwa "olsztyńskie" bilety kartonikowe z okresu PRL (z mojej bardzo skromnej kolekcji). Zwane biletami Edmondsona. Do dziś nie znałem tej nazwy, raczej nie funkcjonowała ona w Polsce w czasie kiedy takich biletów używano. Nazwa ta pochodzi od nazwiska wynalazcy biletu Thomasa Edmondsona, pierwszy raz wprowadzonego do użytku w Anglii w 1839 roku . W Polsce bilety kartonikowe funkcjonowały do lat 90-tych XX wieku.
Bilet z lewej, z czerwonym paskiem, to bilet na pociąg pośpieszny relacji Olsztyn Zachodni - Warszawa Wschodnia przez Działdowo. Ważny 2 dni od daty sprzedaży, w tym przypadku od dnia 27.08.1964 r. Data ta został wybita mechanicznie na odwrocie biletu za pomocą urządzenia zwanego "komposterem" przez kasjerkę lub kasjera. Dwie małe dziurki ko robota konduktora. Ta większa dziurka służyła prawdopodobnie, o ile dobrze pamiętam, do nawlekania biletu na drut w szafce zwanej "ternion", będącej na wyposażeniu każdej kasy. Ternion zawierał zapas gotowych, wydrukowanych wcześniej biletów w różnych kierunkach.
Bilet z prawej to bilet na pociąg osobowy relacji Nidzica - Olsztyn Główny przez Olsztynek albo Chorzele przez Wielbark albo Montowo przez Działdowo. Do wyboru do koloru, bilet obsługiwał różne linie. Ciekawe czy do dziś zachowały się tory na wszystkich tych liniach. Bilet ważny w dniu datowania. Data odbita na komposterze to 07.06.1982 r.
Poniżej komposter do nabijania daty na bilecie.
A tu poniżej ternion. Ten jest akurat niemiecki. Czy polskie terniony miały druty na które nawlekano bilety przeznaczone do sprzedaży? Czy to tylko moje fantazje?
![]() |
Źródło fotografii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ternion |







.png)
.png)


