środa, 24 maja 2017

Stare Miasto w Olsztynie i Warszawa pick-up 1966/2017



Olsztyn - powrót do przeszłości.

Fotomontaż wykonany ze starej pocztówki z 1966 roku i współczesnej fotografii. Oryginalny poniemiecki bruk wydaje mi się ładniejszy od współczesnej nawierzchni. Stary samochód marki Warszawa pick-up to dziś poszukiwany klasyk. A sgraffiti na ścianie "Staromiejskiej" kiedyś musiało mieć inne kolory. Dziś jest blade i bez wyrazu.




wtorek, 23 maja 2017

Koszary Dragonów - trwa remont stajni oficerskich



Trwa remont stajni oficerskich w Koszarach Dragonów w Olsztynie. Należy się cieszyć, że są remontowane i nie pozostała z nich kupa cegieł po pożarze mającym tu miejsce kilka lat temu. Sam biję się z myślami, czy w takim przypadku do restauracji zabytku należy podchodzić bardzo ortodoksyjnie i należy odnowić go w każdym detalu idealnie z pierwowzorem? Istnieje wtedy ryzyko, że obiekt nie znajdzie najemców, nie zarobi na siebie i dalej będzie podupadał. Innym rozwiązaniem jest dostosowanie obiektu do potrzeb przyszłych użytkowników. Ale czy w takim przypadku nie zatracimy historycznego, zabytkowego wyglądu budynku? Niepokoi mnie trochę ten poszerzony otwór drzwiowy widoczny na pierwszym zdjęciu i ogromny otwór okienny na przeciwległej ścianie, widocznej w głębi. Czy zostaną też odtworzone drewniane nadbudówki?

Na ostatnich zdjęciach widok budynku z 2004 roku.








Stajnie oficerskie w 2004 roku:








niedziela, 14 maja 2017

Zagubiony leśny cmentarz koło wsi Łyna - Tannenberg 1914



Dziś odnalazłem zagubiony w lesie stary cmentarz (a w zasadzie - zbiorową mogiłę) z pierwszej wojny światowej. Położony na południe od wsi Łyna, w kierunku na Radomin. Uwagę zwracają dwa stare krzyże - stary i jeszcze starszy. Na obu taki sam napis:

Hier ruhen 15 russ. Krieger
gef.
Aug
1914

co można przetłumaczyć: Tu spoczywa piętnastu rosyjskich żołnierzy poległych w sierpniu 1914 roku.

Czy uda nam się ich bliżej zidentyfikować? 
Są dwie możliwości:

1. 
Jeżeli pochowani tutaj żołnierze polegli w początkowej fazie bitwy bitwy pod Tannenbergiem, podczas ataku rozpoczętego w dniu 23 sierpnia 1914 roku w kieruku na Łynę - leżą tu żołnierze 31. Aleksiejewskiego (Aleksopolskiego) lub 32. Kremenczuckiego Pułku Piechoty, wchodzących w skład 1. Brygady, 8. Dywizji Piechoty, XV. Korpusu Armijnego armii generała Samsonowa. Ewentualnie towarzyszący im Kozacy. Żołnierze ci nie mieli łatwej przeprawy. Stanęli naprzeciwko broniących Łyny "zielonych kurtek" - żołnierzy 1. Batalionu Jegrów ze Szczytna (Batalion Strzelców im. hr. Yorck v. Wartenburg - Wschodniopruski). Zielone kurtki siały postrach wśród swoich przeciwników.  Oddziały te złożone były z leśników i zawodowych myśliwych. Obeznani z bronią jak nikt inny, rzadko chybiali. 
Ta wersja wydaje mi się jednak mało prawdopodobna. Walki toczyły się tu praktycznie w samej Łynie, a cmentarz położony jest w odległości ok. 2 km od tej miejscowości. Chyba, że śmierć tych żołnierzy była efektem ostrzału piekielnie celnej i skutecznej pruskiej artylerii.

2. 
Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że pochowani tu żołnierze polegli w dniach 28-29 sierpnia 1914 roku, już podczas odwrotu rosyjskiej armii. Tu jednak możliwości jest więcej. W takim przypadku na tym cmentarzyku leżą żołnierze z: 5. Kałużskiego, 6. Libawskiego, Lejbgwardyskiego Keksholmskiego pułku piechoty (wchodzących w skład XXIII. Korpusu) lub też któregokolwiek pułku wchodzącego w skład  XV. Korpusu armii generała Samsonowa. 

Od tragicznej śmierci tych piętnastu żołnierzy minęło już ponad 100 lat. Ktoś jednak zapalił znicz i nadal o nich pamięta ... 






wtorek, 28 marca 2017

Most Św. Jakuba w Olsztynie przed przebudową



Wkrótce ruszy przebudowa ulicy Pieniężnego wraz z przebudową Mostu Św. Jakuba. Mamy jeszcze okazję, żeby uwiecznić, jak wygląda ten historyczny obiekt. 
Stary most rzeczywiście sypie się w oczach i wymaga przebudowy. Nowy most będzie na pewno solidny, funkcjonalny i nowoczesny od strony konstrukcyjnej. Będzie jednak zupełnie inny - modernistyczny w swojej formie.
Nie wiem, czy to ja jestem staroświecki, czy to nasi architekci nie dorośli do współczesnych czasów. Na świecie widoczny jest trend w architekturze, polegający na dopasowaniu nowych budowli od strony architektonicznej do otoczenia, w którym będą się znajdowały. Nowoczesne budynki i budowle buduje się w nowych dzielnicach. W starych dzielnicach buduje się nowoczesne budowle, nawiązujące jednak od strony architektonicznej do starych budowli znajdujących się w pobliżu. Może nie wszędzie, ale moim zdaniem ma to sens.
Przykładem negatywnym niech będą zbudowane niedawno nowe kładki na Łynie - ładne, nowoczesne, interesujące w formie, z ciekawym pomysłem na podświetlenie zielonym światłem. Podobają mi się. Pasują jednak do pobliskim średniowiecznych murów miejskich jak kwiatek do kożucha. 

Żal mi jest także tych drobnych detali w pobliżu mostu - fragmentów kutego ogrodzenia, tego fantazyjnego zawijasa na poręczy, starych murowanych słupków. To drobne elementy, które jednak nadawały miastu specyficzny koloryt, pozwalały na wyobrażenie sobie, jak miasto wyglądało dawniej. Niestety nie były szanowane nie tylko w latach powojennych, ale nie są szanowane do dziś. A budynki to nie wszystko. To własnie takie drobne elementy nadają miastu smaczek.















niedziela, 5 marca 2017

Rzeźba na placu Konsulatu Polskiego - Maszkara, Barbapapa...


Olsztyn w PRL. 
Rok 1979.
Dziś seria kolejnych fotografii, które otrzymałem od Pana Darka.
Te fotografie to białe kruki. Przedstawiona na nich instalacja-rzeźba na placu Konsulatu Polskiego w Olsztynie była tak brzydka, że chyba mało kto odważył się ją fotografować. Tęskniłem za tym brzydactwem, a dziś z rozrzewnieniem patrzę na te fotografie. 
Chodząc do pobliskiego liceum, na lekcji wychowania plastycznego musieliśmy narysować to coś w ołówku. Naprawdę była to trudna sztuka, te krągłe kształty nie dawały się łatwo odwzorować. Wydaje mi się, że udało mi się tę rzeźbę narysować dosyć wiernie. Jednakże pani nauczycielka wychowania plastycznego nie podzieliła mojego zdania i dostałem za moje arcydzieło tylko "tróję".

My z kolegami i koleżankami z klasy mówiliśmy na to coś "Barbapapa". Pan Darek mówił "Maszkara". 
Pamiętacie jakieś inne nazwy tego pięknego szkaradztwa?


Dodano 06.03.2017.:

Oto co udało się jeszcze ustalić dzięki mieszkańcom Olsztyna: Barbapapa, glut, maszkara, flaki, kupa dinozaura (takie nazwy funkcjonowały wśród mieszkańców) - to pomnik, rzeźba, fontanna, a raczej instalacja artystyczna łącząca w sobie wszystkie te trzy elementy, autorstwa artysty malarza i plastyka Sylwina Mydlaka.

Sylwin Mydlak wcale nie był rzeźbiarzem, a malarzem, który skończył wydział sztuk UMK w Toruniu. Był to człowiek z fantazją, nietuzinkowy. Latał również na szybowcach. Ludzie, którzy go znali, wspominają go z dużą sympatią.
Bardzo awangardowa jak na czasy PRL rzeźba-fontanna-instalacja stanęła na ówczesnym placu Nowotki w latach 70. ubiegłego wieku. Zbudowana była z tworzyw sztucznych. Na wewnętrzną konstrukcję z włókna nałożono matę szklaną i pokryto ją żywicą niczym współczesne łodzie żaglowe.
Niestety rzeźba nie była konserwowana. Początkowo z górnych otworów wypływała woda wpadając do otworów dolnych. Dość szybko rzeźba utraciła swoje źródełko. Później dewastacji ulegała sama skorupa rzeźby wykonana z maty szklanej. Podobno upodobały ją sobie szczury, które wygryzały w rzeźbie kolejne dziury. Ostatecznie rzeźba została zdemontowana w 1997 roku.