piątek, 3 grudnia 2021

Planetarium w Olsztynie - osobliwe deja vu.


 

Planetarium w Olsztynie. Przed dzisiejszym odczytem pt. „Jak powstają mgławice planetarne”. Taki powrót do przeszłości. Zupełnie tak samo, jak byłem tu wiele lat temu, w szkole podstawowej. Ten sam wystrój, ten sam model Sputnika-1, pierwszego sztucznego satelity ziemii, wiszący pod sufitem, to samo dziwne wrażenie, kiedy siedziałem pod kopułą i obserwowałem te wyraźnie jaśniej świecące ślady łaczenia poszczególnych jej elementów. Wszystko wokół szybko się zmienia, a tu można przeżyć osobliwe deja vu. I wcale nie mówię, że to mi się nie podoba 😄





środa, 20 października 2021

Soldau Ostpreussen Heldengrab 1914/15 - Działdowo, grób bohaterów

 


Malutki obrazek - olej na płótnie. 

Podpisany: Soldau Ostpreussen Heldengrab 1915/15, co można przetłumaczyć: Działdowo Prusy Wschodnie grób bohaterów 1914/15.

Obrazek przedstawia w zasadzie nie grób, a obelisk upamiętniający żołnierzy poległych w walkach z Rosjanami w Działdowie lub okolicach w latach 1914 - 1915.

Z tego, co udało mi się ustalić, obelisk obecnie nie istnieje - został zburzony po drugiej wojnie światowej. Znajdował się prawdopodobnie na terenie, który później został wchłonięty przez rozbudowujące się miasto Działdowo. Stał podobno przy dzisiejszej ulicy Wolności, a w jego miejscu znajduje się obecnie zabudowa złożona z dokmów jednorodzinnych.

Mam prośbę o ewentualne potwierdzenie powyższych danych. Może mieszkańcy Działdowa kojarzą ten obelisk? Pamiętają treść napisu? Najbardziej ucieszyłaby mnie dawna fotografia tego miejsca. A miejsce to jest bardzo charakterystyczne: obelisk stoi przy solidnym murku z dużych polnych kamieni, obsadzony z czterech stron drzewami, ktore po drugiej wojnie światowej, zapewne były już duże (jeśli ją przetrwały).




sobota, 27 marca 2021

Olsztyn, ul. Kołobrzeska i kiosk RUCHu

 


Kiosk RUCHu. Kiedyś to codzienność. Stał taki praktyczne na każdym rogu. To główny punkt, w którym kupowało się gazety, papierosy, proszek do prania. Dziś w każdym większym sklepie jest prawie wszystko, zaś kioski RUCHu zaczęły niepostrzeżenie znikać z naszych ulic. Dziś popatrzyłem na ten kiosk z sentymentem. W takim kiosku robiłem zakupy już jako kilkuletni chłopiec. Znajoma kioskarka często wpuszczała mnie do środka. Pamiętam cudowny, silny zapach mieszaniny tytoniu, farby drukarskiej i proszku do prania. Pani kioskarka często pozwalała mi sprzedawać. Podawałem papierosy, gazety, a nawet wydawałem resztę. To była najwspanialsza zabawa na świecie.

Podobnych wolnostojących kiosków chyba jeszcze kilka zostało w Olsztynie. Pomożecie mi je zlokalizować?

A obok kiosku inny relikt dawnych czasów - typowy drewniany warzywniak rodem z lat 80-tych, pomalowany brązową farbą. W momencie ich budowy był to szczyt elegancji i ozdoba ulicy. Tak to pamiętam. Dziś wszystko sie zmieniło. Tu warzywniak jest już nieczynny. Ruina podobego warzywniaka stała jeszcze do zeszłego roku na ulicy Grunwaldziej. Dobrze, że w końcu został rozebrany.








środa, 24 marca 2021

Wenecja na starych fotografiach

 


Ah, Venezia !!!

Stara fotografia to jedna z moich pasji. Zwykle po pobycie w jakimś atrakcyjnym miejscu, szukam jego starych fotografii i pocztówek. Porównuję jak było kiedyś, a jak jest teraz. Tym razem jest odwrotnie. W Wenecji jeszcze nie byłem, a zafascynowały mnie jej stare, ręcznie kolorowane fotografie. Mam więc kolejny cel w życiu - odwiedzić piekną Wenecję. Oczywiście śladami starych fotografii. A także śladami Indiany Jonesa ("Indiana Jones i Ostatnia Krucjata") lub też Jamesa Bonda ("Pozdrowienia z Rosji", "Moonraker", "Casino Royale"). Pamiętacie te filmy? Rozpoznajecie miejsca, w których działa się ich akcja?

Fotografie pochodzą ze starego albumu z podróży przez 4 kraje, która odbyła się w 1952 roku. Opis na pierwszej stronie albumu brzmi:

Podróż z Vierländer Express  

od 30 maja do 7 czerwca 1952

Austria, Szwajcaria, Włochy, Triest

"Vierländer Express" to pociąg, którym odbyła się podróż. Jego nazwę możemy przetłumaczyć jako "Ekspres w 4 krajach". Zaraz, zaraz, jakich czterech? Przecież Triest to nie państwo, a miasto położone we Włoszech !!!

I tu pomocny okazał się internet. Wszystko się zgadza. W 1947 traktat paryski ustanowił Wolne Terytorium Triestu, które składało się z dwóch stref: strefę A stanowił Triest z wąskim pasem wzdłuż wybrzeża, strefę B stanowiła północno-zachodnia część Istrii z miastami Koper i Buje. Tymczasowo strefa A miała pozostawać pod wojskową administracją USA i Wielkiej Brytanii, strefa B – Jugosławii. Jednak niezależnoć Triestu nie trwała długo. Już 5 października 1954 roku Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Jugosławia zawarły porozumienie w formie memorandum, zgodnie z którym większość strefy A (wraz z Triestem) została przyłączona do Włoch, a strefa B wraz ze skrawkiem strefy A została przekazana Jugosławii.

Fotografie są numerowane. Stanowiły pamiątkę zakupioną w Wenecji. Dziś kolorowanie jest łatwiejsze. Kolorujemy jedną fotografię w programie graficznym i możemy ja wydrukować w tysiącach egzemplarzy. A wyobrażacie sobie ile pracy musiało kosztować ręczne pokolorowanie na przykład tysiąca kompletów takich pamiątek z Wenecji?

A swoją drogą nasuwa mi się pytanie. Kim byli właściciele tego albumu? Kogo w zniszczonych Niemczech, zaledwie kilka lat po wojnie, stać było na taką podróż?