niedziela, 2 lipca 2017

Olsztyn z lotu ptaka w 1960 roku



Minęło już wiele lat od czasu wykonania tej fotografii. Jak zmienił się w tym czasie Olsztyn?
Dawny plac Świerczewskiego, dziś Targ Rybny, to wielki betonplac. Dziś już zabudowany. W sąsiedztwie placu stoi dawna hala sportowa. Przed pięknym neogotyckim budynkiem Sądu Rejonowego stoją jeszcze dwa niskie pawilony. Przed wojną w jednym  mieściło się biuro podróży, w drugim księgarnia. Zanim ta fotografia trafiła w moje ręce, myślałem, że te budynki nie przetrwały wojny. Niedaleko ratusza stoi rozebrane w 1967 roku kino "Odrodzenie". Ulica 1-Maja wolna jest jeszcze od charakterystycznego wieżowca. PDT "Dukat" również jeszcze nie powstał. W miejscu "Inki" straszy pusty plac. Popatrzcie uważnie. Może dojrzycie jeszcze jakieś inne zmiany? Jeśli macie jeszcze jakieś ciekawe spostrzeżenia, proszę o wpisanie ich w komentarzach.




czwartek, 15 czerwca 2017

Panorama Olsztyna z 1906 roku i stary mostek na Łynie


Pocztówka wydana w 1906 roku przez "Reinicke & Rubin" w Magdeburgu.
Przedstawia widok na wiadukty kolejowe i stary mostek na Łynie. Mostek wtedy jeszcze drewniany, w okresie międzywojennym zastąpiony został konstrukcją żelbetową, istniejącą do dziś. 
Współczesnego ujęcia tego miejsca nie mogłem zrobić, ponieważ widoczne na pocztówce zakole Łyny gęsto porośnięte dziś jest dorodnymi drzewami, które choć wczesną wiosną, bez liści, zasłaniały widok.
Mostek pomimo tego, że jest wykonany z ciężkiego żelbetu, zachwycił mnie. Dlatego sfotografowałem go ze wszystkich stron.
Po lewej widać piękny neogotycki budynek dawnej pralni garnizonowej. Budynek istnieje do dziś, widoczny jest na przedostatniej fotografii. Niestety dziś jest wręcz brzydki. Nic nie  pozostało z jego dawnej neogotyckiej urody. Zastanawia mnie tylko brak na pocztówce komina przyklejonego współcześnie do budynku. Może został dobudowany później? W końcu kiedyś pranie robiło się na gorąco. Nie było pralek z elektrycznym grzałkami. Aby podgrzać wodę, trzeba było rozpalić ogień. Przy robieniu prania dla całego garnizonu, palenisko musiało być duże. Stąd i duży komin.
Na ostatniej fotografii - fragment dawnej ulicy Artyleryjskiej, dziś 15 Dywizji. Szału nie ma. Paskudne, zaniedbane miejsce.













piątek, 26 maja 2017

Życzenia dla Matki z 1872 roku



Był to rok 1872.
Feliks napisał do matki życzenia w formie listu. List ten ma formę dziękczynną, a jednocześnie pełen jest wyrazów uwielbienia dla matki autora. Dziś już nikt nie umie tak poetycko pisać życzeń. Dzieci już nie mówią w taki sposób do swoich rodziców. Inne wychowanie. Inne czasy.

Dziś jest Dzień Matki. Z listu nie wynika, z jakiej okazji Feliks składa swojej matce życzenia, jednak przeczytajmy, bo list jest niezwykły i pasuje do każdej okazji:

"Najukochańsza Mamo!

Dziś gdy wszyscy śpieszą aby Ci najdroższa Mamo złożyć życzenia swoje, dozwól i mnie abym do życzeń innych i swoje dołożyć mógł. Gdybyś mnie jednak według tych lichych słów parę sądzić miała, zapewnie bardzo szczupłe bym miejsce w Twoim sercu zajmował, bo na wyrażenie Ci uczuć swoich słów mi brakuje, a myśl rozstrzelona żadną siłą pochwycić się nie da. I czemże ja Ci się Droga Mamo za te nieoszacowane skarby któreś w duszę moją za młodu wpoiła wywdzięczyć mogę?
O! Wielkie to są zaprawdę skarby, bo je tylko kochająca Matka udzielić może; z niemi jak z żelazną tarczą tę ciernistą drogą życia śmiało przejść mogę, one będą mi tem światełkiem które wędrowca szczęśliwie po burzach do pożądanego celu doprowadzą.
Pierwsze zasady moralności wszczepione przez Ciebie droga mamo są tą tarczą od której odbijać się będą wszelkie pociski jakie świat i ludzie na mnie wywierać będą.
Tyś ogrzała me serce ciepłem uczucia swego, które nawet zimny chłód wiejący od zimniejszych jeszcze ludzi wyziębić nie zdoła, a człowiek bez takiego uczucia nie wart może tego nazwiska. Dlatego nie będę długo życzenia moje czczemi słowami opisywać, ale się starał będę przekonać Cię czynem najdroższa Mamo, czego i jak Ci życzę.
A teraz zasyłam do Najwyższego prośby aby nam Cię przy jak najdłuższym życiu zachować raczył, aby zawsze uśmiech zadowolenie i szczęścia na Twoich ustach kwitł, a nigdy cień nawet nieszczęścia i boleści na Twoim czole nie usiadł.

Tego Ci życzy
Twój najprzywiązańszy syn
Feliks

Nowy Sącz dnia 19 Marca r. 1872.-"








środa, 24 maja 2017

Stare Miasto w Olsztynie i Warszawa pick-up 1966/2017



Olsztyn - powrót do przeszłości.

Fotomontaż wykonany ze starej pocztówki z 1966 roku i współczesnej fotografii. Oryginalny poniemiecki bruk wydaje mi się ładniejszy od współczesnej nawierzchni. Stary samochód marki Warszawa pick-up to dziś poszukiwany klasyk. A sgraffiti na ścianie "Staromiejskiej" kiedyś musiało mieć inne kolory. Dziś jest blade i bez wyrazu.




wtorek, 23 maja 2017

Koszary Dragonów - trwa remont stajni oficerskich



Trwa remont stajni oficerskich w Koszarach Dragonów w Olsztynie. Należy się cieszyć, że są remontowane i nie pozostała z nich kupa cegieł po pożarze mającym tu miejsce kilka lat temu. Sam biję się z myślami, czy w takim przypadku do restauracji zabytku należy podchodzić bardzo ortodoksyjnie i należy odnowić go w każdym detalu idealnie z pierwowzorem? Istnieje wtedy ryzyko, że obiekt nie znajdzie najemców, nie zarobi na siebie i dalej będzie podupadał. Innym rozwiązaniem jest dostosowanie obiektu do potrzeb przyszłych użytkowników. Ale czy w takim przypadku nie zatracimy historycznego, zabytkowego wyglądu budynku? Niepokoi mnie trochę ten poszerzony otwór drzwiowy widoczny na pierwszym zdjęciu i ogromny otwór okienny na przeciwległej ścianie, widocznej w głębi. Czy zostaną też odtworzone drewniane nadbudówki?

Na ostatnich zdjęciach widok budynku z 2004 roku.








Stajnie oficerskie w 2004 roku:








niedziela, 14 maja 2017

Zagubiony leśny cmentarz koło wsi Łyna - Tannenberg 1914



Dziś odnalazłem zagubiony w lesie stary cmentarz (a w zasadzie - zbiorową mogiłę) z pierwszej wojny światowej. Położony na południe od wsi Łyna, w kierunku na Radomin. Uwagę zwracają dwa stare krzyże - stary i jeszcze starszy. Na obu taki sam napis:

Hier ruhen 15 russ. Krieger
gef.
Aug
1914

co można przetłumaczyć: Tu spoczywa piętnastu rosyjskich żołnierzy poległych w sierpniu 1914 roku.

Czy uda nam się ich bliżej zidentyfikować? 
Są dwie możliwości:

1. 
Jeżeli pochowani tutaj żołnierze polegli w początkowej fazie bitwy bitwy pod Tannenbergiem, podczas ataku rozpoczętego w dniu 23 sierpnia 1914 roku w kieruku na Łynę - leżą tu żołnierze 31. Aleksiejewskiego (Aleksopolskiego) lub 32. Kremenczuckiego Pułku Piechoty, wchodzących w skład 1. Brygady, 8. Dywizji Piechoty, XV. Korpusu Armijnego armii generała Samsonowa. Ewentualnie towarzyszący im Kozacy. Żołnierze ci nie mieli łatwej przeprawy. Stanęli naprzeciwko broniących Łyny "zielonych kurtek" - żołnierzy 1. Batalionu Jegrów ze Szczytna (Batalion Strzelców im. hr. Yorck v. Wartenburg - Wschodniopruski). Zielone kurtki siały postrach wśród swoich przeciwników.  Oddziały te złożone były z leśników i zawodowych myśliwych. Obeznani z bronią jak nikt inny, rzadko chybiali. 
Ta wersja wydaje mi się jednak mało prawdopodobna. Walki toczyły się tu praktycznie w samej Łynie, a cmentarz położony jest w odległości ok. 2 km od tej miejscowości. Chyba, że śmierć tych żołnierzy była efektem ostrzału piekielnie celnej i skutecznej pruskiej artylerii.

2. 
Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że pochowani tu żołnierze polegli w dniach 28-29 sierpnia 1914 roku, już podczas odwrotu rosyjskiej armii. Tu jednak możliwości jest więcej. W takim przypadku na tym cmentarzyku leżą żołnierze z: 5. Kałużskiego, 6. Libawskiego, Lejbgwardyskiego Keksholmskiego pułku piechoty (wchodzących w skład XXIII. Korpusu) lub też któregokolwiek pułku wchodzącego w skład  XV. Korpusu armii generała Samsonowa. 

Od tragicznej śmierci tych piętnastu żołnierzy minęło już ponad 100 lat. Ktoś jednak zapalił znicz i nadal o nich pamięta ... 






wtorek, 28 marca 2017

Most Św. Jakuba w Olsztynie przed przebudową



Wkrótce ruszy przebudowa ulicy Pieniężnego wraz z przebudową Mostu Św. Jakuba. Mamy jeszcze okazję, żeby uwiecznić, jak wygląda ten historyczny obiekt. 
Stary most rzeczywiście sypie się w oczach i wymaga przebudowy. Nowy most będzie na pewno solidny, funkcjonalny i nowoczesny od strony konstrukcyjnej. Będzie jednak zupełnie inny - modernistyczny w swojej formie.
Nie wiem, czy to ja jestem staroświecki, czy to nasi architekci nie dorośli do współczesnych czasów. Na świecie widoczny jest trend w architekturze, polegający na dopasowaniu nowych budowli od strony architektonicznej do otoczenia, w którym będą się znajdowały. Nowoczesne budynki i budowle buduje się w nowych dzielnicach. W starych dzielnicach buduje się nowoczesne budowle, nawiązujące jednak od strony architektonicznej do starych budowli znajdujących się w pobliżu. Może nie wszędzie, ale moim zdaniem ma to sens.
Przykładem negatywnym niech będą zbudowane niedawno nowe kładki na Łynie - ładne, nowoczesne, interesujące w formie, z ciekawym pomysłem na podświetlenie zielonym światłem. Podobają mi się. Pasują jednak do pobliskim średniowiecznych murów miejskich jak kwiatek do kożucha. 

Żal mi jest także tych drobnych detali w pobliżu mostu - fragmentów kutego ogrodzenia, tego fantazyjnego zawijasa na poręczy, starych murowanych słupków. To drobne elementy, które jednak nadawały miastu specyficzny koloryt, pozwalały na wyobrażenie sobie, jak miasto wyglądało dawniej. Niestety nie były szanowane nie tylko w latach powojennych, ale nie są szanowane do dziś. A budynki to nie wszystko. To własnie takie drobne elementy nadają miastu smaczek.