
Nowoczesność, nowoczesność, nowoczesność. Ja to rozumiem. Ale nowoczesność nie musi zarazem oznaczać prostoty (żeby nie powiedzieć prostactwa) i siermiężności w formie. Przy użyciu nowoczesnych technologii tym bardziej można by się pokusić o zbudowanie czegoś nietuzinkowego.
Wiem, że była wojna i stara zabudowa została spalona. Wyobrażam sobie jednak, że wokół takiego tradycyjnego przecież w formie ratusza, mogłoby powstać coś, co bardziej by z nim harmonizowało. Coś w stylistyce architektury końca XIX-go i początku XX-go stulecia.
Coś jak na przykład hotel Deutches Haus, który jeszcze przed wojną stał na rogu ulic Piłsudskiego i Dąbrowszczaków.

Rozumiem, że to wszystko to po trosze spuścizna PRL-u. A tu buduje się kolejnego potworka w stylu „Czarnej Perły”. I to pod samym ratuszem. Mam też nadzieję, że nie dojdzie do budowy kolejnego koszmarnego budynku, którego projekt niedawno zaprezentowano – w miejscu parkingu przy ul. Wyzwolenia, także pod samym ratuszem. Szkło i aluminium w otoczeniu pięknych kamienic, jak np. remontowana obecnie dawna Luisienschule na rogu Wyzwolenia i Skłodowskiej-Curie. KOSZMAR !!!! Do tego ten kształt ostrej strzały dźgającej w kierunku ratusza !!!!
Tyle się mówi w naszym mieście o poprawie jego estetyki. Zatrudnia się nawet nowych urzędników. I co? Całe otoczenie ratusza obwieszone jest wielkopowierzchniowymi bannerami i ekranami reklamowymi. Nasze miasto nie wygląda dzięki temu jak Nowy Jork, czy Tokio. Raczej jak uboga chińska dzielnica.