środa, 2 grudnia 2015

"Rosyjski wykusz" na ratuszu w Olsztynie i bezsensowne rujnowanie miasta w okresie PRL


"Rosyjski wykusz" to nazwa z którą spotkałem się w książce Rafała Bętkowskiego "OLSZTYN jakiego nie znacie". Ratuszowy wykusz ozdobiony jest płaskorzeźbami przedstawiającymi sceny związane z niedawnymi dla budowniczych ratusza wydarzeniami bitwy pod Tannenbergiem i zajęciem Olsztyna przez wojska rosyjskie w 1914 roku. Ratusz ukończono w 1915 roku. Wydarzenia 1914 roku musiały zapaść głęboko w sercach mieszkańców Allensteina, skoro zdecydowali się je uwiecznić na ratuszu. Na płaskorzeźbach są nawet postaci rosyjskich żołnierzy.
Dalej zacytuję również za Rafałem Bętkowskim - Alojzego Śliwę:
"Widzimy tam zestrzelenie rosyjskiego lotnika, który miał podobno przywieźć rozkaz zniszczenia miasta, pertraktacje rosyjskiego generała, pieczenie chleba i zabieranie go przez niemieckich żołnierzy; nie zburzonego Olsztyna; wkraczające niemieckie - a pierzchające rosyjskie wojska; typy rosyjskich jeńców; różne gatunki broni wojsk niemieckich, a u góry wizerunki głównodowodzących: Hindenburga, Scholza - dowódcy 20 Korpusu - i Belowa".

Wszystkie płaskorzeźby zostały skute pod koniec 1969 roku i zastąpione tandetną metaloplastyką.

Skucie płaskorzeźb - jak się dowiedziałem od świadka pamiętającego tamte czasy - nastąpiło za rządów ówczesnego Przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Olsztynie - Karola Iwańskiego.  Był to człowiek który okazał się złym duchem tego miasta. Pomimo tego, że był na tym stanowisku dość krótko, bo od 10 czerwca 1969r. do 28 października 1971r., to wyrządził ogromne szkody w zabytkowej substancji miasta. W trakcie trwania jego "prezydentury", oprócz zniszczenia płaskorzeźb na ratuszu, podjęto również poniższe działania w celu zniszczenia przedwojennych śladów po byłych mieszkańcach:
1. Zniszczono i zlikwidowano cmentarz żydowski przy ul. Zyndrama z Maszkowic,
2. Zniszczono i zlikwidowano cmentarz ewangelicki pomiędzy torami kolejowymi, a ul. Partyzantów. Według relacji świadków, niszczenie tego cmentarza było wyjątkowo brutalne, przy pomocy spychacza. Kierowca spychacza okazał się nie lada cwaniakiem, kolekcjonerem szabel. Kazał okolicznym dzieciakom szukać tych szabel w zniszczonych spychaczem grobach, płacił im 5 zł. od sztuki. W trakcie tej "pracy" w jednym z grobowców odsłonięte zostało ciało wysokiej rangi oficera w pruskim mundurze, udekorowanego całą szpangą medali i oczywiście z szablą u boku. Wyrwano mu tylko tę szablę, pozostałość zasypano gruzem. 
3.  Zniszczono i zlikwidowano cmentarz ewangelicki przy Alei Wojska Polskiego. Cmentarz ten był podobno wyjątkowo piękny i wyjątkowo dobrze  zachowany. Urządzono tam park.
4. Zniszczono oryginalny przepiękny drewniany wystrój i boazerię sali obrad Rady Miasta w olsztyńskim ratuszu. W to miejsce położono tandetne płyty wiórowe, które podobno długo nie przetrwały. 

To tylko fakty, o których słyszałem. Co jeszcze zniszczono w tym okresie?

Przedstawiona powyżej fotografia pochodzi z tzw. pamiątki z Allensteina - zestawu 12 fotografii formatu 6x9 cm w papierowym etui.



2 komentarze:

  1. Na fali wspomnień z młodości dopiero teraz przypadkowo odkryłam ten piękny i mądry blog. Dziękuję,będę regularnie odwiedzać.Z Olsztyna wyjechałam niestety dawno - 1959r.Ale obrazy młodości zachowały się. Komentuję szczególnie fakt zniszczenia cmentarza ewangelickiego przy Al.Wojska Polskiego.Pamiętam ten przepiękny cmentarz,pełen pomników i grobowców z czarnego marmuru, porośnięty wspaniałą roślinnością, dziki i tajemniczy.Regularnie skracałam sobie przez niego drogę na lekcje muzyki, wędrując z ul. Jagiellońskiej przez 2 cmentarze na dzisiejszą ul.Radiową. Tylko beztroska młodości pozwoliła mi nieraz o zmroku wędrować tamtędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Proszę zaglądać jak najczęściej. Dziś jeszcze wrzucę kilka współczesnych fotografii z tego miejsca.

      Usuń